iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Aaa tam cicho być...

 

 

 

Jak zostać magistrem w Polsce? Wystarczy podsłuchać rozmowę w autobusie dwóch kandydatek do tego wymarzonego tytułu. Jedna z pretensjami w głosie rzecze do drugiej:

- Ona chce (właściwa autorka pracy dyplomowej, która bierze kasę za jej napisanie), abym dostarczyła jej materiały i jeszcze żebym co jakiś czas się z nią spotykała. A ja myślałam, że rzucę jej temat i odbiorę gotową pracę... Hmm, a potem taki ktoś może powiedzieć o sobie: - Bo ja, proszę pana (pani), z zawodu jestem MAGISTREM!

Aaa tam cicho być...

Jak zostać celebrytką (celebrytem)? Wystarczy nazywać się Paris Hilton, ale nie o niej jest mowa, tylko o nowym city centre w Katowicach, gdzie panienka ta święciła swe (kolejne) triumfy a obok niej święcił wodą święconą (wierzę na słowo) tę nową świątynię opatrzności handlowej ksiądz (nie znam nazwiska, niestety, i być może krzywdę mu jakowąś wyrządzam, bo to może jaki kapłan - celebryta jest w stolicy Górnego Śląska). Pokropił, przemówił do owieczek o swym udziale w tej jakże zaszczytnej celebracji. Mam nadzieję, iż nie zakończył słowami: - Idźcie i nie kupujcie więcej...

Aaa tam cicho być...

Jak zostać tłumaczem literatury, na przykład z języka angielskiego na polski? Wystarczy wejść w internecie na jakiś program translatorski, wkleić zdanie lub cały fragment powieści i gotowe. Mam prawo tak sądzić, gdyż po przeczytaniu ostatnio opowiastki autorstwa Natashy Solomons pt.: " Lista pana Rosenbluma" moje czytanie ze zrozumieniem zawiodło w co niektórych partiach tekstu. Treść książki między innymi dotyczy budowy pola golfowego i mam prawo nie być w temacie, zatem może ktoś mi pomoże, na przykład pan Andrzej Strzelecki w zrozumieniu takich oto fragmentów:

"by teren roughu"

"posłać ją szust po fairwayu"

"Tee miały zerową widoczność, greeny były pochyłe, a hazardy źle rozmieszczone".

Odmiana słów (jak się domyśliłam) angielskich jest napisana według zasad polskiej ortografii, a tłumacz, jak mniemam, założył z góry, iż w Polsce większość ludzi zna język angielski, ba, zasady gry w golfa ma w jednym palcu! I jeszcze wspomnę o jednym zdaniu, którego treść zapadła mi w pamięci, cytuję: - "Dusiła się w środku z urazy jak kurze kości w szybkowarze"! Ha! Zdusiłam okrzyk niedowierzania. Teraz już wiem, co Norwid miał na myśli pisząc: "Odpowiednie dać rzeczy słowo!"

Aaa tam cicho być...

Komentarze (1)
Misz masz... Beneficjenci...
Najnowsze wpisy
2013-12-09 10:35 Polska Razem jest najważniejsza
2013-09-23 12:40 Jeśli nie chcesz mojej zguby
2013-09-05 17:37 Mówią, jak jest
2013-09-02 19:49 Bóg na wyłączność
2013-08-29 12:35 Hava nagila!