iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Beneficjenci...

Jakiś czas temu, w jednym z miesięczników przeczytałam felieton pani Korwin -  Piotrowskiej pt.: "Lans na cycku", w którym to opisuje, jakoby jeden z jurorów - ekspertów w programie szukającym modelek dotknął własnymi palcami piersi jednej z dziewcząt w celu zbadania ich prawdziwości pod względem wypełnienia (tzn.jest silikon czy  niet). I tak juror się wylansował, wszyscy tym razem jego pokazywali palcami, paparazzi robili sesje zdjęciowe z ukrycia lub zupełnie jawnie, a kilka tygodników telewizyjnych chciało mieć jurora na okładce.

No cóż... Największymi "beneficjentami" wszelkiego rodzaju konkursów, w których podobno szuka się talentów, ba, osobowości scenicznych, są niestety jurorzy. To oni są najbardziej lansowani, pokazywani, obfotografowywani, choć czasami ich wątpliwe mądrości, umiejętności i znajomość tematu urągają wszelkim zasadom bycia profesjonalnym, obiektywnym i w pełni odpowiedzialnym za decyzje, które podejmują przed kamerami. Oczywiście, programy te mają służyć przede wszystkim rozrywce, w końcu po to płaci się abonament lub ogląda reklamy w stacjach komercyjnych, lecz niestety prawda bywa gorzka i ci, co powinni robić kariery, czyli uczestnicy, zazwyczaj lądują tam, skad przybyli. Menedżment nie działa w Polsce, a jeśli nawet ktoś ma fajny głos, to zamiast nagrywać płyty, jest pokazywany jak pacynka to tu, to tam jako atrakcja sezonu. Lansują się ci jurorzy zazwyczaj, którzy tak naprawdę niewiele mają do powiedzenia ale będą paplać, póki czas antenowy się nie skończy. A co się najlepiej sprzedaje? Nie bądźmy pruderyjni i nazywajmy rzeczy po imieniu - seks, czy to w postaci "cycka" z felietonu, czy goła pupa różowej królowej lub obrończyni zwierząt w pełnej gołej krasie. Pierwsze wydarzenie ma posmak skandalu, inne zaś służy promocji osoby za wszelką cenę, zaś gołe ciało modelki służyć ma słusznej sprawie. Nie powinno już nikogo dziwić, iż ten sposób autoreklamy jest najbardziej skuteczny i nie chodzi już o przekraczanie granic dobrego smaku, bo to wszystko już przerabiano w zachodniej Europie i w Stanach Zjednoczonych.

Problemem zaś jest stopniowanie przyzwolenia społecznego na rozwijającą się w straszliwym tempie głupotę i kibicowanie tandetnej rozrywce na skalę masową. O głupocie już dawno powiedział Albert Einstein: "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz głupota ludzka, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".

Komentarze (0)
Aaa tam cicho być... Kto pyta... błądzi...
Najnowsze wpisy
2013-12-09 10:35 Polska Razem jest najważniejsza
2013-09-23 12:40 Jeśli nie chcesz mojej zguby
2013-09-05 17:37 Mówią, jak jest
2013-09-02 19:49 Bóg na wyłączność
2013-08-29 12:35 Hava nagila!