iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

W szponach absurdu(ów)...

"Jestem lekiem na całe zło"  - powiedział były premier Kaczyński odniósłszy  się do nieszczęsnej pani Muchy jako nietrafionego ministra sportu , między innymi. Wytykając błędne obsadzenie stanowisk w rządzie pana Tuska, udowodnił tym samym, iż pamięć ludzka jest jak ser szwajcarski z z dziurami, wielkości czarnych dziur, zapewne. Mucha się nie nadaje jak również pan Nowak.  A za czasów (kiedy to było!?) premiera Kaczyńskiego to sami fachowcy byli na posterunku: pani Jakubiak (ministerstwo sportu) - z wykształcenia pedagog, pan Sikorski (ministerstwo obrony narodowej) - politolog, pani Kluzik (ministerstwo pracy) - dziennikarka. Ta ostania niczym satelita ląduje co rusz w innej partii, aby tylko nie zostać na lodzie, i pobierać pensję, która na emeryturze da jej godne życie, mimo, iż jest kobietą.  Na tym polega polska polityka, aby wytykać sobie wzajemnie, byleby tylko utrzymać się przy władzy. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach wierzy jeszcze, iż ktokolwiek kiedykolwiek będzie miał dobro społeczeństwa na uwadze. Dobro kraju tak, a jakże, "kraj" to słowo, slogan, puste hasło, nie jest tożsame z ludźmi, nie dla mnie.

Gdy czytam takie oto wyznanie komornika, iż nie da się ściągnąć pieniędzy od  redemptorysty Rydzyka (rym zupełnie przypadkowy jest), to n.s.w.k.o. Pierwsza litera oznacza ostre narzędzie, najczęściej używane w kuchni podczas kulinariów, s.- to zaimek zwrotny, w.- jest 28 literą polskiego alfabetu, k. - jest na oznaczenie małego schowka w ubraniu lub torbie (tutaj z naciskiem na ubranie), zaś o. - jest przeciwieństwem do "zamyka". Lepiej to zobrazował mistrz satyry, pan Stanisław Tym w pozycji książkowej, której tytuł jest następujący (w obie strony brzmi tak samo): "MAMUTA TU MAM":

"... ksiądz...

Głęboko wierzący, iż wiara przynosi góry - góry pieniędzy.

Jak sam mówi o swej działalności, ma dwie pasje: wieczne pióra i wieczne zbawienie."

W coś jednak trzeba wierzyć, bo inaczej człowiek zwariuje, zatopi bezsens egzystencji w alkoholu albo innych używkach. Nie będzie się starał wstawać rano i kawy robić, bo po co, gdy tu już wszystko zaplanowane, obgadane, przehandlowane. Tak już było, za czasów przewodniej siły narodu. Już w latach siedemdziesiątych, Słonimski pisał:

"Nie dajmy się zagłuszyć bełkotem, bo bełkot to głos bębna, w który bije czarownik, gdy magią swoją chce nad nami objąć władzę. Nie odbierajmy słowom sensu, bo  rozumienie jest ostatnią bronią i pociechą zwyciężonych".

Komentarze (0)
Matka Joanna od stadionów...

"How can we win when fools can be kings"

Muse "Knights of cydonia"

Piłka nożna naszym sportem narodowym jest. Tak było, jest i będzie, choćby korupcja w PZPN-nie się skończyła raz na zawsze a drużyna narodowa wygrała te mistrzostwa jako trzecia liga hokeju. Pani Joanna, primo - kobietą jest, podobno najładniejszą w rządzie premiera Donalda, secundo - ministrem jest ministerstwa jak się okazało po ostatnich nagonkach na tę niewiastę - piłki nożnej wyłącznie, bo przecież sport to Grzegorz Lato, PZPN i Euro 2012, tertio - kobietą-ministrem jest, a to się nie podoba mężczyznom politykom, meżczyznom dziennikarzom oraz reszcie mężczyzn. Na błędach człowiek się uczy, kobieta tym bardziej. Dać jej szansę, ot co, ma być menadżerem, niech doprowadzi do końca ten burdel związany z euro, wypłaci nagrody i premie, a potem się zobaczy. Przecież nawet jak coś pójdzie nie tak, to kto ją rozliczy? (To jest pytanie retoryczne).

Stadion podobno działa, powstał niczym feniks z popiołów głosząc wszem i wobec: oto jestem! Dach się otwiera i zamyka, murawa jest, koncerty można organizować. Madonna już się zapowiedziała, sto tysięcy fanów skacze na płycie i w vip lożach, wtórując jej głośno:

I live the American[można wstawić Polish] dream

You are the best thing I've seen

You are not just a dream.

A mnie się marzy... taki oto obrazek, posłuchajcie i zobaczcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=j8WP7aOD_9Q

Oczywiście na stadionie-oto jestem-narodowym:)

Komentarze (0)
O jejku! O jejku!...

"- O jejku, chociaż raz niech pan będzie miły! - powiedział Błażej.

- O jejku! O jejku! - wołali inni."

Sempe, Goscinny "Wakacje Mikołajka"

O jejku, ale się porobiło, stadion niegotowy, prezes zwolniony albo i sam się zwolnił, premia do wypłaty solą w oku posła Hofmana, zewsząd słychać: - to publiczne pieniądze są! A tu trzeba rozgraniczyć, czy prezes ma dostać premię regulaminową czy uznaniową. W pierwszym przypadku, gdy ma zapisane w umowie - niech mu skarb państwa wypłaci, w końcu pracował w pocie czoła na to, zaś w drugim, gdy w pocie czoła pracował a mimo to stadion wciąż nie działa, nie należy mu się i kropka. I żadne O jejku! O jejku! tu nie pomoże.

O jejku, ale się porobiło, "czołowy polski dziennikarz", jak podaje jeden z tabloidów, stracił pracę i co on teraz biedny pocznie? Z artykuliku wynika, że nad jego losem, dziećmi, kredytem oraz szalejącym kryzysem użala się dwóch dzienikarzy oraz gospodynie domowe, które kupując tabloid zasilają kasę wydawcy niepomiernie, aby ten mógł sobie wypłacać premię regulaminową bądź uznaniową.

O jejku, ale się porobiło, żeby w lutym taka  zima była, mrozy są i śnieg pada, żali się jeden Włoch drugiemu. My przywyknięci, ale oni, kataklizm jakiś ich nawiedził, 5 centymetrów śniegu i łańcuchy na koła zakładają. A znajoma, która mieszka niedaleko Mediolanu, opowiadała mi, jak to u niej w styczniu wiosną już czuć, a tu masz w lutym zima ich zaskoczyła, jak naszych drogowców zazwyczaj o tej porze.

O jejku, jak czescy kierowcy ładnie jeżdżą po autostradzie. Byłam niedawno w Pradze i to co zobaczyłam na drodze, zadziwiło mnie ogromnie. Tiry po skrajnym prawym pasie, jeden za drugim, na pozostałych dwóch reszta samochodów. A jak jedziesz lewym, najszybszym pasem a ktoś do ciebie dojeżdża, to nie mruga od razu światłami abyś mu zjechał natychmiast, chamie jeden, niedojdo blokująca, tylko umożliwia ci zjechanie bezpiecznie na pas środkowy. I na koniec kwiz: jedynym wyprzedzjącym jakiego zauważyłam na tym 400-stu kilometrowym odcinku był: a) kierowca polskiego tira, b) kierowca czeskego tira, c) Adam Małysz?*

O jejku, a my wciąż błądzimy...

* odpowiedź w następnym odcinku

Komentarze (1)
Wisława Szymborska odeszła...

"Jestem kim jestem.

Niepojęty przypadek

jak każdy przypadek."

Wisława Szymborska W zatrzęsieniu

Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2013-12-09 10:35 Polska Razem jest najważniejsza
2013-09-23 12:40 Jeśli nie chcesz mojej zguby
2013-09-05 17:37 Mówią, jak jest
2013-09-02 19:49 Bóg na wyłączność
2013-08-29 12:35 Hava nagila!