iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Money, money, money...

Humor żydowski:

- Więc chce się pan ożenić z moją córką?

- Tak.

- I powiada pan, że jest uczciwym człowiekiem?

- Tak.

- To w takim razie, z czego będziecie żyć?


Nie demonizując zjawiska i powtarzając za panią Marią Czubaszek, zgadam się ze stwierdzeniem, iż pieniądze są najważniejsze w życiu. Gdy usłyszałam, iż zabieg kosztuje dwa i pół tysiąca złotych w państwowej klinice, na państwowym sprzęcie, przy wsparciu anestezjologa wykształconego za czasów słusznie minionych, zgodziłam  się  w głębi ducha, że powinnam chociaż częściowo dofinansować służbę zdrowia, abym nie musiała żebrać o walkę o zdrowie szlachetne. Ale moje zasoby finansowe podobne są do tych  budżetowych  - wiecznie brakuje. Jakkolwiek państwo jest w  stanie zbierać haracz pod postacią różnych podatków, brać wielomiliardowe kredyty na spłatę bieżących emerytur a w ostateczności dodrukować nieco banknotu, tak ja mogę co najwyżej wziąć prace zlecone i w czasie wolnym od jednej roboty, czyli snu, dorobić nieco grosza. I tak cierpię na bezsenność...

Wspominając tegoroczną, długotrwającą zimę, zaprzeczającą teorii globalnego ocieplenia, wciąż nachodziła mnie taka oto myśl: Al Gore - oddaj nagrodę Nobla. Albo inna nurtująca sytuacja, gdy kryzys, brat ramzesa kwitnie a polscy urzędnicy jako jedyni chyba nie odczuwają jego skutków, odbierając premie, nagrody za ciężką pracę na rzecz - "by żyło się lepiej"... Nam... 

Szperając w internecie można znaleźć przypadki, gdy polityk wydaje się być porządnym człowiekiem i nawet dobrze gada ale w pojedynkę to brzmi jak głos wołającego na puszczy:

 http://www.youtube.com/watch?v=G45d9qzRefg

Posiłkując się literaturą, można znaleźć wiele przykładów opisujących zmagania ludzkie, gdy grosza nie starczało nawet na podstawowe porzeby a kapitalizm nigdy nie miał ludzkiej twarzy, tak jak dziś ma. Może dlatego, iż działo się to  w XX wieku?  William Maugham w powieści "W niewoli uczuć" daje upust swemu rozgoryczeniu:

"Nie ma nic bardziej poniżającego niż stała troska o środki do życia. Pieniądze to szósty zmysł, bez którgo nie można w pełni wykorzystać pozostałych pięciu."

Gdyby żył w XXI wieku zamiast o uczuciach napisałby bestseller o porno, pieniądze same by do niego lgnęły, stałby się celebrytą i miał konto na fejsbuku. I zamiast jego jednej twarzy poznalibyśmy co najmniej pięćdziesiąt:)

Pieniądze dają możliwości, zaś duże pieniądze jeszcze większe. Ludzie spełniają marzenia o domku  z ogródkiem, wczasach w Egipcie i pokazaniu środkowego palca upierdliwemu pracodawcy. Ale niektórzy są wybrańcami losu, jak pewna para młodych ludzi z Wielkiej Brytanii (mają po dwadzieścia kilka lat), którzy w zeszłym roku wygrali 45 milionów funtów i zamierzają zbudować dom...

źródło: The Guardian, Thursday 18 April 2013 13.36 BST

Mniemam, iż inspiracją dla nich były szklane domy z powieści Stefana Żeromskiego "Przedwiośnie":)

 

 

 

 

Komentarze (0)
Gdy rozum śpi...

... budzą mnie esemesy o takiej oto treści:

"50.000zl lub VW Golf! Czy dla takich osob jak matka malej Madzi powinna obowiazywac kara smierci? Odpisz TAK lub NIE lub NIE WIEM /3,69zl/http:/klubwap.pl/3".

Współczesny inkwizytor, który jednakże daje nam wybór. Ba, ale która odpowiedź jest prawidłowa, która predysponuje do ewentualnego otrzymania nagrody? Jest tu mnóstwo wątpliwości, a regulaminu brak. Z drugiej zaś strony, czy ważne jest, co odpiszę? Z pewnością nie, bo nie odpowiedź się liczy tylko liczba wysłanych a te zaś przekładają się na ilość śodków zgromadzonych na koncie organizatora konkursu, którego bank macierzysty może znajdować się na Cyprze, wyspie Man lub w bardziej prozaicznym miejscu, np. w Polsce. Ale nagroda, nie patrząc póki co na wagę pytania, warta jest ryzyka...

Zatem bez zastanowienia klikam szybko TAK, bo zgadzam sie na wszystko, byleby kasa albo samochod i odliczam juz podatek i kalkuluje, co sie bardziej oplaca i wysylam szybko bez polskich znakow...

Wyobrażam sobie taką oto sytuację, iż to właśnie ja zostaję wybrana a organizator wręczając nagrodę wydaje komentarz: wygrała pani 50.000zl, gratulujemy! Pani esemesy z prawidową odpowiedzią TAK przyczyniły się do przyspieszenia wyroku sądu! Sąd miał wprawdzie wątpliwości ale tak to jest w demokracji, iż należy się liczyć z głosem społeczeństwa, a pani jako jego przedstawiciel ułatwiła sądowi podjęcie decyzji. Wyrok zostanie wykonany jutro...

Sytuacja czysto hipotetyczna choć pytanie zadane jak najbardziej  w realu. Ktoś mógłby powiedzieć - to tylko gra, nic więcej. Czy aby na pewno?

 

Na koniec mój osobisty quiz. Czy istnieją zwierzęta większe od koni? Odpowiedz TAK lub NIE lub NIE WIEM. W razie wątpliwości podaję prawidlową odpowiedź: TAK!  A są to:

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Ubodzy duchem, bogaci ciałem...

"Trzeba jednak pamiętać, że Kościół nie jest jedną z organizacji charytatywnych, ale to wspólnota, która przede wszystkim głosi zbawienie ludziom ubogim".

biskup Wojciech Polak

Odkąd nowy papież ogłosił, iż kościół ma być ubogi, nasi dostojnicy purpurowi i strażnicy moralności przyjęli (w pewnym sensie) wezwanie swego przełożonego. Zgodzili się na zastąpienie funduszu kościelnego tzw. odpisem podatkowym, na razie w wysokości 0,5%. Wedle słów biskupa cytowanego powyżej ubogim - jeno zbawienie, zaś kościołowi -  pieniądze, domy, samochody i dobre jedzenie. Reszta w  wierszyku:


Była taka komisja majątkowa,

od której przekrętów boli głowa

bo podobno odbierali co ich

nawet gdy właścicielem był jakiś fikcyjny mnich.

 

Teraz nadchodzi przełom epokowy -

dobrowolny odpis podatkowy.

Cieszy się gawiedź z takiego rozwiązania,

bo dość ma charytatywnego dawania.

 

Lecz nie tak prosta to sprawa,

stawka episkopat smutkiem napawa,

zbyt mało rząd chce im dać,

i niby dlaczego k...a jego mać.

 

Zewsząd słychać żałosne łkanie -

Jak będzie 0,3% na stanie,

to nycz nam nie zostanie

i głód nam grozi, o panie!


Jeden głos rozsądku się odezwał -

Stefan, co głodu w życiu zaznał.

I rzekł: pieniądze to nie wszystko!

Są śliwki i szczaw na torowisku!

 

Lecz rząd ugiął się w tzw. kompromisie

i przyjął biskupów widzimisię.

Jak również inne ich roszczenia

otrzymując w zamian obietnicę zbawienia.

 

Morał z opowieści jest taki,

iż ciernistych krzewów ptaki,

walczą niby lwy o swoje

iście z anielskim spokojem.

 

 

 

All rights reserved.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




 

 

 

 




 

 

 

 

Komentarze (0)
Szczaw nad rozlewiskiem...

W Polsce mamy wielu eskpertów we wszystkich dziedzinach a przy okazji jakiegoś medialnego wydarzenia np. siwego dymu albo dlaczego zima trwa tak długo, stacje telewizyjne do swoich programów informacyjnych zapraszają gadające mądre głowy i one wówczas oświecają społeczeństwo, analizując, krytkując, perorując a na koniec wyciągając słuszny wniosek, iż coś z tym trzeba zrobić.

Jednakże ostatnimi czasy tak się złożyło, iż zaczęłam zwracać uwagę na inny rodzaj ekspertów, znawców wszelkiej tematyki, czyli celebrytów- aktorów,  aktorów i aktorki - wykształconych w odpowiednich szkołach oraz aktorów - amatorów, innymi słowy odtwórców różnych postaci w rozmaitych szołach, serialach, programach kulinarnych, etc.

Zadziwiające jest to, jak zdolni to ludzie są, jakby inny gatunek człowieka jawił się na ekranie telewizora, w felietonie na łamach poczytnego tygodnika lub co gorsza jako znawca rachunku ekonomicznego w reklamie banku, na przykład.

Aktor ma gębę, która się podoba lub nie; jak słupek oglądalności rośnie, to reklamodawca leci do niego niczym mucha do lepu, płaci za gębę wielkie pieniądze, z których będzie miał jeszcze więcej pieniędzy. Nakład zwraca się wielokrotnie, bo widzowie i widzki kupują produkt, o którym nawet nie mają pojęcia. Lubią gębę to kupią i już.

Przyjrzałam się wypowiedziom trzech aktorek, które reklamują kosmetyki, i nie chodzi o to, co one mówią bądź pod czym  podpisują się w reklamie tylko w jaki sposób wypowiedziały się na temat samych siebie, niech będzie prywatnie. I tak  - pani Joanna Brodzik rzekła na łamach poczytnego magazynu dla kobiet: "Nie jestem ani najjędrniejsza, ani najgładsza. Mam 40 lat." No i tyle zostało  z walki z siedmioma oznakami starzenia się skóry...

Pani Danuta Stenka, aktorka świetna i fajna babka, również miała odwagę wyznać, również na łamach luksusowego miesięcznika, iż "Nie będzie robiła z siebie trzydziestolatki". Ale po dwóch tygodniach... Jak zapewnia producent reklamowanego przez nią kremu...

Zaś pani Małgorzata Braunek oświadczyła: "Botoks? To nie dla mnie!" I wcale nie dziwię się  kobiecie, patrząc na sztywne rysy wielu jej koleżanek, można mieć na botoks... alergię.

Ze znanych aktorów wspomnę jednego, który sympatyczny i uzdolniony jest i nie raz pokazał lwi pazur na scenie,  ale przechodzi kryzys, gdyż "nie otrzymuje propozycji" i pożalił się w jednej z gazet, że "ma olbrzymi dorobek" ale go nie obsadzają. Bywa i tak...

Ale głód mu nie grozi, bo w Polsce na tej zielonej wyspie, takie zjawisko nie istnieje. To potwierdził ekspert od rzeczy wszelakich a przede wszyskim od motylków, a teraz również od śliwek i szczawiu. Najzdrowszy jest nad rozlewiskiem:)

I na koniec coś pozytywnego:)

Zima znowu zaskoczyła drogowców!

Tym razem... belgijskich:) na autostradzie w marcu 2013:)

Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2013-12-09 10:35 Polska Razem jest najważniejsza
2013-09-23 12:40 Jeśli nie chcesz mojej zguby
2013-09-05 17:37 Mówią, jak jest
2013-09-02 19:49 Bóg na wyłączność
2013-08-29 12:35 Hava nagila!