iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Jeśli nie chcesz mojej zguby

 ... torbę Gucci kup mi luby (najlepiej ze skóry krokodyla). Czytając artykuły na stronie daily telegraph.co.uk, dotyczące ataku terrorystów na centrum handlowe w Nairobi, widzę perfidię i cynizm wydawców gazety oraz zachłanność reklamodawcy (w tym przypadku firmy Gucci). Wiadomo przecież, iż relacja na żywo, nagrana telefonem komórkowym przez przypadkowego uczestnika ataku  i klienta tegoż centrum, przyciągnie do okienka wielu ludzi, złaknionych relacji, sensacji, rewelacji... Ten ktoś nagrywa sytuację z pozycji podłogi, widać nogi oraz słychać strzały. Terroryści zabijają ludzi a Gucci sprzedaje marzenia... Ku pokrzepieniu serc?

 http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/africaandindianocean/kenya/10327492/Nairobi-shopping-mall-attack-amateur-footage-emerges-of-initial-stages-of-attack.html

Komentarze (0)
Mówią, jak jest

   Mariusz Max Kolonko w  wywiadzie dla tygodnika "do rzeczy" mówi, jak jest z młodymi ludźmi w Polsce i co rząd robi z nimi - "stygmatyzuje ich", a ci wyjeżdżają za granicę, by jakoś się żyło. Płacz i zgrzytanie zębów co rusz słychać, bo kto będzie opiekował się na starość rodzicami i kto zarobi na ZUS? Więc rząd mówi jak jest, czyli ma pomysł na zasilenie instytucji emerytalno - rentowej pieniędzmi z OFE. 14 lat temu ówczesny rząd grzmiał, iż trzeba wyrwać nieco pieniędzy ZUS-owi, bo to studnia bez dna, a dziś kolejni fachowcy chcą wyrwać kasę z OFE, by ZUS- owi żyło się lepiej, chyba, bo raczej nie emerytom obecnym i przyszłym...

Kolega po fachu pana Mariusza, Tomasz Lis też mówi jak jest, nie szczędzi słów i szczery jest aż do bólu, gdy opisuje swój stan umysłu: "Jestem wystarczająco inteligentny żeby pracować w telewizji, ale nie żeby ją oglądać." Widzów nazywa "baranami" i ma poniekąd rację, bo ci płacąc abonament oraz ogladając program marnej jakości, pozwalają panu Lisowi żyć w dostatku i  spłacać kredyt na luksusową willę bez problemu.

Zaś prezes PiS-u nie mówi jak jest tylko jak będzie, gdy "ponownie zostanie premierem Polski" - zlikwiduje bezrobocie, podwyższy płace, czyli zabierze bogatym a da biednym.  Był taki serial o podobnej tematyce, ale tamten bohater nazywał się Janosik a nie Kaczyński, a może coś pomyliłam?

Schodzę na ziemię, trochę w realu należy się zanurzyć, i chętnie to zrobię. Dyrektor szkoły, do której ma zaszczyt podobno uczęszczać me dziecko, tak oto przywitał nas rodziców: - Proszę państwa, żadna szkoła i żadne studia nie gwarantują pracy... Mówię jak jest. Po chwili zastanowienia dodał: - No, chyba że po seminarium...

Tylko, że ja córkę mam...


 

Komentarze (0)
Bóg na wyłączność

 

Nie interesuje mnie kwestia czy bóg/ bogowie istnieją, jak wygląda(ją), czy stworzył/ stworzyli świat, tylko w jaki sposób ludzie z nim(i) się obchodzą. Każda z religii wydaje się mieć monopol na boga, wiarę, możliwości kultu, sposoby karania ewentualnych grzeszników, choć ten ostatni aspekt jest nieodzownym elementem większości wyznań. Poczucie winy. Wyrzuty sumienia. I najbardziej wyrazisty - strach. Przed gniewem bożym, ogniem piekielnym, wiecznym potępieniem. Nie taki bóg straszny jak go opisują, skoro wojny wciąż się toczą, a ludziska wymyślają najbardziej okrutne tortury, dla tych, którzy podporządkować się nie chcą.

Skoro święte księgi zakładają dopuszczalność istnienia i czczenia innych bóstw (biblijne przykazanie "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"), to o co cały ten ambaras? Grozi nam laicyzacja! Grzmią biskupi. A co odważniejsi nazywaja Europę  - Eurabią. Bo tam, gdzie chrześcijaństwo stało się  tylko elementem tradycji kulturowej i odchodzi się od czynnego kultywowania, luki zapychane są fanatykami czytającymi koran ale tylko wybranymi wybiórczo frazami. Nie jest to oczywiście cechą charakterystyczną li tylko muzułmanów, w końcu inne religie też co i bardziej przydatne fragmenty swoich ksiąg biorą pod lupę i karmią nimi swych wiernych. Najważniejsza jest siła przekonywania co do swoich racji, bo taka jest prawda i innej prawdy nie ma. Na tak skonstruowane radykalne zagadnienie co nielicznym trudno jest znaleźć rozsądną odpowiedź, toteż wszystkim tym, co mają odmienne zdanie, siłą że woli oraz prawodawstwem narzuca się niejednokrotnie światopogląd wyznaniowy.

Wydawałoby się, iż w XXI wieku wojen na tle religijnym być nie powinno, a jednak pod płaszczykiem wiary i w imię figur, obrazów, ksiąg czy nazewnictwa, orędownicy tychże zwierają szeregi i urządzają krucjaty, tym razem słowne. Słowo ma ogromną siłę oddziaływania, jeszcze większą, gdy nie za wiele rozumie się z jego treści, ale o to właśnie chodzi tzw. pośrednikom boskim. Upupiają ludy skutecznie, mamiąc jakimś bliżej nieokreślonym zbawieniem lub wieczną krainą szczęśliwości.

Można szafować bogiem na wiele sposobów, bo nie zrobi nic na swoją obronę (a czy właściwie jej potrzebuje?), pisze się o nim książki ("Bóg urojony"), umieszcza w hasłach (bóg, honor, ojczyzna), hymnach (god save the queen/ king), na pieniądzach (in god we trust)... A każda nacja, społeczność czy grupa uważają, iż tylko oni mają licencję na boga stworzonego na podobieństwo... swoje.



Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2013-12-09 10:35 Polska Razem jest najważniejsza
2013-09-23 12:40 Jeśli nie chcesz mojej zguby
2013-09-05 17:37 Mówią, jak jest
2013-09-02 19:49 Bóg na wyłączność
2013-08-29 12:35 Hava nagila!