iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Bóg na wyłączność

 

Nie interesuje mnie kwestia czy bóg/ bogowie istnieją, jak wygląda(ją), czy stworzył/ stworzyli świat, tylko w jaki sposób ludzie z nim(i) się obchodzą. Każda z religii wydaje się mieć monopol na boga, wiarę, możliwości kultu, sposoby karania ewentualnych grzeszników, choć ten ostatni aspekt jest nieodzownym elementem większości wyznań. Poczucie winy. Wyrzuty sumienia. I najbardziej wyrazisty - strach. Przed gniewem bożym, ogniem piekielnym, wiecznym potępieniem. Nie taki bóg straszny jak go opisują, skoro wojny wciąż się toczą, a ludziska wymyślają najbardziej okrutne tortury, dla tych, którzy podporządkować się nie chcą.

Skoro święte księgi zakładają dopuszczalność istnienia i czczenia innych bóstw (biblijne przykazanie "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"), to o co cały ten ambaras? Grozi nam laicyzacja! Grzmią biskupi. A co odważniejsi nazywaja Europę  - Eurabią. Bo tam, gdzie chrześcijaństwo stało się  tylko elementem tradycji kulturowej i odchodzi się od czynnego kultywowania, luki zapychane są fanatykami czytającymi koran ale tylko wybranymi wybiórczo frazami. Nie jest to oczywiście cechą charakterystyczną li tylko muzułmanów, w końcu inne religie też co i bardziej przydatne fragmenty swoich ksiąg biorą pod lupę i karmią nimi swych wiernych. Najważniejsza jest siła przekonywania co do swoich racji, bo taka jest prawda i innej prawdy nie ma. Na tak skonstruowane radykalne zagadnienie co nielicznym trudno jest znaleźć rozsądną odpowiedź, toteż wszystkim tym, co mają odmienne zdanie, siłą że woli oraz prawodawstwem narzuca się niejednokrotnie światopogląd wyznaniowy.

Wydawałoby się, iż w XXI wieku wojen na tle religijnym być nie powinno, a jednak pod płaszczykiem wiary i w imię figur, obrazów, ksiąg czy nazewnictwa, orędownicy tychże zwierają szeregi i urządzają krucjaty, tym razem słowne. Słowo ma ogromną siłę oddziaływania, jeszcze większą, gdy nie za wiele rozumie się z jego treści, ale o to właśnie chodzi tzw. pośrednikom boskim. Upupiają ludy skutecznie, mamiąc jakimś bliżej nieokreślonym zbawieniem lub wieczną krainą szczęśliwości.

Można szafować bogiem na wiele sposobów, bo nie zrobi nic na swoją obronę (a czy właściwie jej potrzebuje?), pisze się o nim książki ("Bóg urojony"), umieszcza w hasłach (bóg, honor, ojczyzna), hymnach (god save the queen/ king), na pieniądzach (in god we trust)... A każda nacja, społeczność czy grupa uważają, iż tylko oni mają licencję na boga stworzonego na podobieństwo... swoje.



Komentarze (0)
Hava nagila! Mówią, jak jest

Komentarze

Najnowsze wpisy
2013-12-09 10:35 Polska Razem jest najważniejsza
2013-09-23 12:40 Jeśli nie chcesz mojej zguby
2013-09-05 17:37 Mówią, jak jest
2013-09-02 19:49 Bóg na wyłączność
2013-08-29 12:35 Hava nagila!